Ten niezwykły, filozoficzny słonik zawitał na zajęcia w naszej świetlicy. Korzystając ze wskazówek jego ilustratora odkrywaliśmy w sobie talenty plastyczne. Zaczęliśmy od... ziemniaka. A potem dorysowaliśmy uszy i okazało się, że stworzyliśmy wesołe, indywidualne portrety zwierząt. Potem odkrywaliśmy z Pomelo podwodny świat, efektem tej wyprawy stały się prace " mój podwodny ogród". A jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się, dlaczego na ilustracjach pojawiły się truskawki i inne owoce, to zachęcamy do przeczytania książki "Pomelo i niezwykły skarb" autorstwa Ramony Badescu i Benjamina Chaud.
P.s. od wydawnictwa "Zakamarki" dostaliśmy tajemnicze nasionka. Będziemy obserwować, co z nich wyrośnie. Może małe słonie? Myślicie, że to możliwe?