Pamiętacie, jak świetliczaki wysiewały różne nasiona. Podlewały je systematycznie. Obserwowały maleńkie kiełki. Cichutko, powolutku, między jedną zabawą a drugą, rosły sobie na parapetach i zmieniały się w tajemnicze roślinki. Potem przesadziliśmy je wspólnie do skrzyń z ziemią, które znajdują się w szklarni. Podlewamy je i obserwujemy. Rosną, niektóre już kwitną, a nawet mają zalążki owoców. Trzymamy kciuki za nasz warzywniak!